Co robi prawdziwy polak w majówkę? Oczywiście remont 🙂 Postawiłam więc sobie za zadanie zrobić go w wersji niskobudżetowej i odświeżyłam balkon. I choć brakuje mu jeszcze troszeczkę do ideału, już wygląda 100 razy lepiej.

Stan przed mini remontem

Balkon jest mały i obrzydliwy. Kafli nijak nie dało się domyć, a stara farba już nie trzymała się dobrze. Boczne kafelki poodpadały, więc trzeba było wymyślić też coś, żeby te braki uzupełnić. Następnie wyszorować i odmalować.

Po pierwsze – czyszczenie:

Po zmyciu całego brudu z kafelek i barierek i wstępnym szlifowaniu, już wyglądało to nieco lepiej. Następnie trzeba było załatać dziury:

Znalazłam w sklepie produkt idealny do tego zadania:

Taki oto woreczek z cementem i szpachelką kosztował mnie niewiele (ok. 25 zł) i okazał się być idealną ilością do załatania dziur po kafelkach. Zaprawa bardzo szybko wyschła, więc bez problemu na następny dzień malowałam ją już farbą.

Na same farby wydałam około 60 zł. Pędzle i papier ścierny już miałam, natomiast do pomalowania na gładko kafelek musiałam dokupić wałek (ok. 6 zł).

I to jest niesamowite ile daje samo pomalowanie!

Szkoda, że umknęło mi gdzieś zrobienie wam zdjęcia . Przepraszam 🙂

Dowiesiłam na balkonie 2 doniczki z kwiatami, które czekały już kilka tygodni na swoje miejsce. Tuja, którą nazywam Zenkiem, niestety musiała zostać dosyć mocno ścięta – mam nadzieję, że jednak da radę i przeżyje na moim balkonie kolejny rok. Jest to jedyna roślinka która była w tym mieszkaniu, kiedy je kupiłam, więc mam do niej sentyment.

Dokupiłam też nową skrzynkę do siedzenia – większą i idealnie pasującą we wnękę na balkonie. Gdyby ktoś szukał – to ta. Dokupiłam od razu do niej lakierobejcę za około 35 zł i voila!

W skrzynce oczywiście trzymam ziemię i narzędzia do kwiatków 🙂

Do pełni szczęścia brakuje mi jeszcze małego stoliczka. Niestety ten, który wypatrzyłam sobie w Ikei, wyprzedał się całkowicie. I w żadnym markecie budowlanym na dziale ogrodowym nie znalazłam absolutnie nic co mogłoby go zastąpić. Więc cóż, trzeba będzie coś wykombinować. Ale to już na spokojnie, bo tak jak jest, jest też pięknie. 🙂

Jak na nieco ponad 200 zł – robi robotę, nie?

 

___

Mała poprawka. Napisałam ten wpis i już czekał na publikację… i kilka dni później chłopak zrobił mi niespodziankę! Mam stoliczek 🙂 I najpiękniejsze jest to, że sam go dla mnie zrobił.