Już po pierwszych dniach od zamieszkania zdecydowałam, że jako pierwsza wyremontowana powinna być łazienka. Dzisiaj więc opiszę wam o swoich planach na to pomieszczenie i wstępnym kosztorysie takiego przedsięwzięcia.

Problemów z nią jest kilka.

1. Mała powierzchnia.

Łazienka jest bardzo malutka. Ma 2,27 m szerokości, natomiast głęboka jest na 1,18 m (jeśli uda się pozbyć tej półki w ścianie, do której są przyczepione wieszaki – dodatkowo uzyskam 7 cm). Wnęka z piecykiem ma głębokość ok. 35 cm i szerokość ok. 70 cm (ciężko dokładnie to zmierzyć, bo na każdej wysokości ma trochę inaczej). Na takim małym kawałku przestrzeni chciałabym zmieścić wannę, WC, umywalkę, pralkę, schowek na rzeczy do prania i sporo szafek na całą łazienkową chemię. Zadanie będzie się dało wykonać  – na chwilę obecną widać, że się wszystko jakoś pomieści.

Plusem jest w tym wypadku zdecydowanie to, że drzwi umieszczone są centralnie, więc nie będę ich przenosić. Dzięki temu można nieco bardziej „zaszaleć” z układem w środku.

2. Światło

W łazience nie ma żadnego okna, a głównym źródłem światła jest jedna żarówka w okrągłym kloszu nad drzwiami. Żeby było jaśniej, planuję wymienić drzwi na szklane. Dzięki temu będzie do niej wpadać więcej dziennego światła. Pozostałe oświetlenie muszę jeszcze jakoś sprytnie rozplanować.

3. Ciepła woda

Piecyk ma problemy z grzaniem wody przy wahaniach ciśnienia w rurach. Spółdzielnia natomiast planuje podłączenie ciepłej wody z sieci za około 2 lata. Będę więc musiała zadbać o to, żeby odpowiednio wyprowadzić rury do podłączenia linii i tymczasowo przenieść piecyk do kuchni (lub zamienić na elektryczny – również w kuchni). Och, żeby tylko sympatyczni panowie ze spółdzielni nie wpadli na genialny pomysł rozkucia całej łazienki za 2 lata!

4. Wanna, umywalka, WC

To będzie trochę kosztować… ale wanna musi być! Nie wyobrażam sobie łazienki bez wanny. Oczywiście będzie musiał się w niej znaleźć również panel prysznicowy i jakaś sprytnie montowana szyba lub zasłonka.

Obecna wanna niestety nie nadaje się do wykorzystania – choć żeliwne wanny maja swój urok, ta niestety jest dziurawa. Ubytek zaklejony został jakiegoś rodzaju plastrem i niestety nie działa on najlepiej. WC też do wymiany – podwieszany zdecydowanie lepiej się sprawdzi.

Zasadniczo, to muszę ją doprowadzić do stanu zerowego 🙂

5. Elektryka

Obecnie w łazience mam tylko jeden kontakt. W całym mieszkaniu mam łącznie 6, a to zdecydowanie za mało. W łazience będę musiała zadbać o oddzielny kontakt dla pralki i co najmniej 2 na podłączanie suszarki do włosów, szczoteczki i innych drobnych sprzętów. Te dodatkowe chciałabym jakoś sprytnie schować (np. w szufladzie lub w szafce). Bardzo nie lubię jak tego typu rzeczy widać na wejściu.

6. Styl!

To zdecydowanie najważniejszy dla mnie punkt. Lubię biel, drewno i metal. Chciałabym też mieć wielkie lustra – jedno na ścianie, na której obecnie znajduje się małe okrągłe lusterko i drugie nad wanną.

Przygotuję sobie na pewno mały moodboard, na którym zbiorę wszystkie inspiracje i ciekawe rozwiązania. Kiedy już skończę, przedstawię wam na blogu.

 

Wstępny kosztorys:

Wanna: 350-400 zł
WC: 180-320 zł
+ cena stelażu do podwieszenia
Umywalka: 160-250 zł
Baterie:  250-600 zł
Kafelki: 1500-3000 zł (tzw. wielka niewiadoma)
Drzwi szklane: 1000 zł
Pozostałe: 400-600 zł
+ robocizna
+ szafki (to może poczekać)

Na same materiały i sprzęty muszę więc uzbierać ok. 6000 zł. Trzeba zatem zacisnąć pasa i skupić się na pracy, bo wystartować chcę już w te wakacje. Remont będzie wykonywał mój znajomy, który te bloki zna praktycznie na wylot, więc mam nadzieję, że wszystko pójdzie szybko i sprawnie.

A wstępny plan wygląda w tej chwili tak:

Tania wizka. Niestety nie umiem 3D, a wszystkie programy online są beznadziejnie słabe 🙂

Share on Facebook4Share on Google+0Tweet about this on Twitter